foto profilowe

Mam na imię Aneta.

Mieszkam i pracuję w Poznaniu. Kocham piękno i funkcjonalność. Od lat pomagam tworzyć przytulne i wygodne wnętrza osobom w moim otoczeniu. Wierzę, że to, co widzimy zaraz po przebudzeniu, jedząc śniadanie, czy relaksując się w wannie, wpływa realnie na wiele obszarów życia decydując o naszym nastroju i efektywności.
Moją misją jest kreowanie takich przestrzeni, w których każdy czuje się komfortowo i swobodnie. Małymi krokami. Jedno pomieszczenie na raz. Ale uprzedzam: to uzależnia 🙂 !

W swojej pracy łączę aranżację wnętrz z technikami home stagingu, którym jestem zafascynowana. Home staging to najogólniej mówiąc, duże zmiany przeprowadzone małym kosztem, by szybko sprzedać lub wynająć mieszkanie i zmaksymalizować zysk. Home staging sprawia, że mieszkanie wydaje się większe, bardziej przytulne i funkcjonalne, a przez to atrakcyjniejsze od innych, podobnych.

Uważam, że techniki home stagingu to świetne rozwiązanie dla każdego. Nie tylko w sytuacji, w której chcemy sprzedać mieszkanie, ale tak po prostu-do życia. Sama stosuję go u siebie, gdy tylko mam ochotę na zmiany, a nie chcę wydawać zbyt dużo (tym bardziej, że dzieci niszczą wszystko w zastraszającym tempie 😉 ). Z powodzeniem stosuję go również u klientów, którzy po wprowadzeniu zmian, są w home stagingu tak samo zakochani jak ja. I chcą więcej, bo stać ich na więcej 🙂

Zapisz się do bezpłatnego newslettera, a w prezencie prześlę Ci mój mini-poradnik dotyczący podstaw aranżacji wnętrz i home stagingu. Wierzę, że znajdziesz w nim coś dla siebie.

 

 

Jestem projektantem pasjonatem. Długo walczyłam ze swoim “powołaniem” nie wierząc, że można uczynić z niego sposób na życie. Skończyłam studia ekonomiczne, byłam pilotem wycieczek i przewodnikiem miejskim, pracowałam w przeróżnych biurach, ale przez te wszystkie lata moja pasja i tak przypominała o sobie na każdym kroku.

 

Zawsze gdzieś, coś urządzałam na małą skalę, aż w końcu przyszedł czas na urządzenie własnego mieszkania od podstaw. Wtedy mogłam bardziej rozwinąć skrzydła, aczkolwiek trzeba było jakoś zmieścić się w budżecie i szukanie optymalnych rozwiązań wciągnęło mnie na tyle, że stało się nawykiem, dumą i trochę sportem ;). Nie ma znaczenia, czy muszę na czymś oszczędzać, czy nie. Cena ma być adekwatna do jakości i koniec. Wiele rzeczy można zrobić na 100 sposobów, a że ten optymalny jest zwykle tańszy, niż pierwszy z brzegu, to już tylko miły efekt uboczny 🙂

 

Przez wiele lat pomagałam znajomym rozwiązywać aranżacyjne problemy. Podpowiadałam na żywo, przez telefon, przesyłałam linki do ciekawych informacji i do konkretnych produktów. Coraz częściej dochodziło do mnie, że moja wiedza wcale nie jest tak powszechna, jak mi się wydaje, że ludzie nie znają tych rozwiązań, które dla mnie są oczywiste, że godziny wałkowania tematu  to konkretna wiedza i umiejętności, a nie coś, z czym każdy się rodzi. No i, że naprawdę mam predyspozycje, a satysfakcja jest ogromna 🙂 

 

Jakiś czas temu bardzo wciągnął mnie rozwój osobisty i postanowiłam zrealizować marzenie sprzed lat. Bez konkretnych planów-po prostu dla siebie. Z wynikiem bardzo dobrym ukończyłam studia podyplomowe na kierunku Aranżacja Wnętrz w poznańskiej School of Form, która jest częścią uniwersytetu SWPS. To był cudowny czas, w którym w końcu poczułam, że jestem we właściwym miejscu, a nauka to czysta przyjemność.  Bardzo dużo się tu nauczyłam i poznałam świetnych specjalistów, którzy dosłownie żyją designem i sztuką. Da się 🙂

 

Już podczas studiów zostałam poproszona przez 2 osoby o zaaranżowanie wnętrz komercyjnych. Zaufanie, którym mnie obdarzono było dla mnie szokiem i dało do myślenia. Może jeszcze nie jest za późno, aby robić to, co kocham? Przecież umiem to robić!

 

Od tamtej pory, na rozmaitych spotkaniach rozwojowych zaczęłam opowiadać, że zajmuję się aranżacją wnętrz i home stagingiem. Tak, po raz pierwszy, trafiłam do domów nieznanych mi wcześniej osób i to było prawdziwe wyzwanie. Zakończone sukcesem 🙂 Jestem szalenie dumna ze zmian, które ci ludzie przeprowadzili pod moim okiem. Cieszę się razem z nimi, bo widzę, że moje wartości i sposób pracy naprawdę pomagają, że podnoszę jakość czyjegoś życia, że to w co wierzę ma sens nie tylko dla mnie.

 

Kiedy zrobiłam wizytówki, posypały się pytania o stronę internetową. Dopiero wtedy zaczęłam dokumentować swoje „dzieła” na zdjęciach, więc moje portfolio jest jeszcze niewielkie, ale będę je systematycznie powiększać i dzielić się z Wami kulisami realizacji na blogu. Stąd nazwa Inside Story (z angielskiego: kulisy).

 

Jeśli podoba Ci się to co robię, zapraszam do współpracy i zadawania pytań, a w międzyczasie obejrzyj moje portfolio 🙂

 

Aneta